Zmiany, zmiany, zmiany
Kiedy 11 lat temu zaczynałem tworzyć tę stronę myślałem o niej jako o pewnej formie przewodnika po wyspie i tak sobie ta strona istniała z czasem powoli się rozwijając (często z większym naciskiem na powoli niż rozwijając 😉).
O Malcie, Gozo i Comino okiem Polaka zafascynowanego tymi wyspami
Kiedy 11 lat temu zaczynałem tworzyć tę stronę myślałem o niej jako o pewnej formie przewodnika po wyspie i tak sobie ta strona istniała z czasem powoli się rozwijając (często z większym naciskiem na powoli niż rozwijając 😉).
Uff… wreszcie z powrotem. Po ponad dwóch miesiącach udało mi się przywrócić możliwość dodawania treści do strony.
No i stało się. Zakładam coś na kształt dziennika, czy jak kto woli bloga.
Pomysł na prowadzenie go zrodził się jakieś trzy lata temu. Gdy nosiłem się z zamiarem wyjazdu na Maltę na trochę dłużej. Miał się on wtedy stać pewna formą kontaktu ze znajomymi.