Malta się zmienia
Był 2 lipca 1994 roku, z samego rana wyjazd do Warszawy i o 9:10 wylecieliśmy do Pragi. Tam kilka godzin na lotnisku i w kolejny samolot zmierzający już do celu naszej podróży, czyli na Maltę.
O Malcie, Gozo i Comino okiem Polaka zafascynowanego tymi wyspami
Był 2 lipca 1994 roku, z samego rana wyjazd do Warszawy i o 9:10 wylecieliśmy do Pragi. Tam kilka godzin na lotnisku i w kolejny samolot zmierzający już do celu naszej podróży, czyli na Maltę.
W Polsce mamy Wieliczkę, Bochnię i kilka innych czynnych lub zamkniętych już kopalni soli. Na Malcie zaś od wieków sól pozyskuje się z morza. W salinach, do wykutych w skale panwi wlewa się wodę morską, a gdy woda odparuje, na dnie pozostaje sól.
Choć uwielbiam Maltę, to są tu miejsca, których nie lubię, i uważam, że nie powinno się ich odwiedzać. Takim miejscem jest np. Mediterraneo Marine Park - czyli funkcjonujące od ponad 30 lat na Malcie delfinarium.
Grudzień, niedługo święta, w radiu i sklepach coraz częściej można usłyszeć Last Christmas, Santa Tell Me czy All I Want For Christmas Is You. A czy maltańscy muzycy także nagrywają świąteczne przeboje? Oczywiście.
Kiedyś dość dużą popularnością w telewizji cieszył się amerykański program popularnonaukowy MythBusters (Pogromcy mitów). Prowadzący go sprawdzali czy różne opowieści krążące w kulturze popularnej są prawdziwe, lubchociaż prawdopodobne.
A co by było gdyby spróbować zrobić taką maltańską wersję Pogromców mitów? Ile z powtarzanych w Internecie czy przewodnikach turystycznych opowieści o Malcie okazałaby się prawdą, a ile to tylko fantazja?
Dziś pierwszy wpis w ramach „wywiadów” z Polakami, którzy postanowili na maltańskich wyspach prowadzić własny biznes w branży turystycznej. Jako pierwszym zadałem kilka pytań Agnieszce i Michałowi, którzy jako Piggy Tours, obwiozą Was po Gozo pokazując miejsca, do których czasem trudno się dostać się zwiedzając wyspę komunikacją publiczną, czy autobusami typu Hop-On Hop-Off.